*Ola*
-Kinga, wstawaj, już 12.00 !- wbiegłam do pokoju dziewczyny, zrzucając z niej
kołdrę.-Jeszcze 10 minut…- odpowiedziała zaspanym głosem.
-Jak chcesz, ale ten twój Mr. Horan stoi przed drzwiami…- powiedziałam mimowolnie.
Przyjaciółka natychmiast wstała z łóżka i pobiegła w stronę drzwi. Ja za to wybuchłam przeogromnym śmiechem.
-Widzisz, ja to cię potrafię zmotywować do wstania !- krzyknęłam, widząc wchodzącą ponownie na górę Kingę. Rzuciła mi tylko posępne spojrzenie i wbiegła do łazienki.
*
-To jak, wszystko gotowe, możemy iść?- zapytała Kinga. Zbliżała się powoli 18.00, więc musiałyśmy już wychodzić.
-Taak…. Znaczy nie !Zapomniałam gitary !- stuknęłam się w czoło. Byłam tak zestresowana występem, że o mało bym zapomniała o najważniejszym rekwizycie.
-Ty to kiedyś głowy zapomnisz, mówię ci! –krzyknęła zdegustowana, gdy ja już byłam na piętrze.
Szłyśmy w milczeniu pustymi ulicami miasta. Dziwne… o tej porze wiele ludzi przechadzało się po Londynie. Starsze panie wychodziły na spacery z pieskami, zmęczeni ludzi wracali z pracy z kubeczkami kawy… a tym razem żadnej żywej duszy.
Po chwili byłyśmy już w studiu. Najpierw, musiałyśmy zajść do naszych makijażystek i stylistek. Taak, to naprawdę fajnie mieć ludzi, którzy doradzają ci, jak masz się ubrać i malować.
Po godzinie byłyśmy gotowe. Uczesanie nasze wyglądały niemal tak samo. Natomiast ubrania różniły się znacząco.
Mój strój: http://www.photoblog.pl/meininspiration/118771842/0157.html
Kingi: http://www.photoblog.pl/meininspiration/121055453/0203.html
Ugh. Nareszcie mogłyśmy wyjść na zewnątrz. Nie wiem czemu, ale jakoś przymierzanie kiecek, nie sprawiało mi dużej przyjemności.
-Ej, Ola…- szturchnęła mnie przyjaciółka- gdzie są nasze gwiazdy? A jak nie przyjdą…
-Przyjdą na pewno- uspokajałam przyjaciółkę- o… widzisz… już idą.
*
-A teraz, jako ostatnia, wystąpi Ola wraz z Harrym Styles`em – powiedział prowadzący. Na sali wybuchła wrzawa. Spojrzałam na Hazza. Na mojej twarzy malowało się przerażenie.
-Nie martw się, wszystko będzie dobrze- pocieszał, łapiąc mnie za rękę.
~*~
I'm out on the edge and
I’m screaming my name like a fool at the top of my lungs
Sometimes when I close my eyes
I pretend I'm all right but it's never enough.
Cause my echo, echo is the only voice coming back.
Shadow, shadow is the only friend that I have.
~*~
Udało się nam. Wykonaliśmy ten utwór bez żadnego potknięcia. Widziałam te uśmiech Harrego. Myślę, że mu również się podobało. Na koniec mnie przytulił. Dziwnie się czułam wtulona w ramionach chłopaka, gdy setki par oczu były wpatrzone w moje. Ukłoniliśmy się i zeszliśmy za kulisy.
-Brawo, to było niesamowite- powiedziała przyjaciółka, podbiegając do mnie- Wiedziałam, że sobie poradzisz. I ta chemia między Wami w czasie tej piosenki..
Spojrzałam na nią znacząco. Skąd ona nagle wzięła takie słowa? Nic nie mówiąc, przytuliłam ją jak najmocniej potrafiłam.
-Zapraszamy wszystkich półfinalistów na scenę. Właśnie doszły do nas wyniki głosowań! Przypominamy, że wszystkie linie zostały zamknięte! Prosimy o nie wysyłanie sms`ów. -przerwał prowadzący.
*
-A do finału przechodzą…- rozpoczął Olly. Poczułam mocniejszy uścisk ręki. Harry również bardzo się denerwował.
-Kathy, Ola, Sam i… Elena. Gratulujemy i widzimy się w finałach!
Ogromnie się ucieszyłam. Jejku… przeszłam do finału. To było jak sen lecz, zaraz… nie wyczytano Kingi! Mój uśmiech mimowolnie zszedł z twarzy… Hazz musiał to zauważyć, bo zapytał się, czy coś się stało. Nie odpowiedziałam na zadane przez niego pytanie. Szybko podeszłam do prezentera i poprosiłam go o to, czy mogłabym zabrać głos.
-Dobry wieczór. Chciałabym coś ogłosić -rozpoczęłam. Gwar w Sali automatycznie ustał- Jak zapewne państwo wiedzą, do tego programu startowałam wraz z moją przyjaciółką Kingą. Niestety… ona nie przeszła. Wcześniej ustaliłyśmy sobie pewną zasadę. Jeżeli z jedna z nas nie zakwalifikuje się do następnego występu… ta druga także odmówi. Dlatego chciałabym podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie głos, lecz chcę dobrowolnie odejść z programu.
Na sali rozbrzmiały się oklaski. Poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu. Obróciłam się, i ujrzałam promienny uśmiech przyjaciółki, który łączył się wraz z płaczem szczęścia. Następnie podszedł mnie Harry, który również obdarował mnie radosnym uśmiechem.
_____________
Dziesiąty rozdział gotowy. Nie jest on zbyt dobry. Nie udało mi się wszystkiego przekazać, co chciałam. Mam nadzieję, że może być. :)
Następny rozdział powinien ukazać się w piątek.
Ms. S. :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz